Ciekawe kino trafiło mi się dziś około południa. Dość przewidywalny scenariusz niemniej jednak film ogląda się bardzo dobrze. Być może jest to zasługa Jasona Stathama, który doskonale wpisał się w rolę ojca broniącego córki i domu przed złem swojej historii. Opowieść przypomina mi filmy z Jean-Claude Van Damme czy Stevenem Seagalem gdzie ratują w pojedynkę świat o złych ludzi. Jason Statham również doskonale odnalazł się w takiej roli i nie brakuje mu umiejętności w sztukach walki aby widz lubiący wszelkiego rodzaju "mordoklepki" był zadowolony. Tak czy inaczej zobaczyć warto. Standardowy produkt kina akcji i sensacji, wyposażony w całkiem składnie pozbieraną fabułę, czego wynikiem jest dobrze spędzony czas przed telewizorem. Ciekawostką może być fakt, że scenariusz stworzył sam Sylvester Stallone.

Komentarze